Pamiętacie film pod tytułem „Powrót do przyszłości”? Bo ja doskonale pamiętam postać Marty’ego McFly’a, który poruszał się w filmie na “deskolotce” lewitując nad powierzchnią ziemi. Jakiś czas temu wiele osób przypomniało sobie, że w tym roku taka wizja miała się urzeczywistnić, zgodnie z filmowym biegiem wydarzeń. Najbardziej do serca ten fakt wziął sobie japoński Lexus, który stworzył latającą deskorolkę – Slide.

Hoverboard, bo taką nazwę nosić ma latająca nad ziemią deskorolka, to bez wątpienia marzenie wielu osób. Mogą one z wielką nadzieją spoglądać na Slide, czyli najnowszy produkt od Lexusa, znanego wszystkim producenta samochodów. Nie jest to dowcip, a owoc, jak twierdzą przedstawiciele firmy, aż 18 miesięcy wytężonej pracy. Przyjrzyjmy się zatem, o czym jest mowa.

Pierwszym problemem dotyczącym tego projektu jest fakt, że twórcy tej wyjątkowej deskorolki Slide postanowili być tajemniczy i nie ujawniać na jej temat zbyt wielu informacji. Wiemy jednak, na czym polega zjawisko lewitowania deskorolki autorstwa inżynierów z Lexusa. W wypowiedziach padają informacje o magnesach oraz nadprzewodnikach, które mają być chłodzone ciekłym azotem. Brzmi to bardzo skomplikowanie, jednak, jak twierdzą dziennikarze mający kontakt z twórcami deskorolki, jej zasady działania są stosunkowo proste.

Należy zaznaczyć, że by deskorolka Slide mogła lewitować nad ziemią, potrzebne jest specjalne podłoże. Składa się ono z warstwy metalu, która jest ułożona pod zewnętrzną warstwą podłogi. To właśnie pole magnetyczne jest kluczowe dla utrzymywania się deskorolki ponad ziemią.

Lexus-Slide-Hoverboard-deskorolka4Jak widać Slide autorstwa Lexusa jest czymś powalającym swoim zamysłem, a w głównej mierze wykorzystuje znane od dawna zjawiska fizyczne. Nic więc dziwnego, że im bardziej wgłębimy się w projekt, tym bardziej traci on na swojej niezwykłości. Nie jest i raczej nie będzie to urządzenie uniwersalne.

Aby w pełni skorzystać z jego możliwości, potrzebowalibyśmy wybudowanej specjalnie do tych celów drogi. Nie wiadomo, czy takowa inwestycja mogłaby się kiedykolwiek zwrócić, ani kto miałby łożyć na taką infrastrukturę. Spójrzmy prawdzie w oczy – nie jest to prawdziwy Hoverboard znany wszystkim z filmu. Jest to jednak bez wątpienia krok w dobrym kierunku, lecz mimo to, trzeba traktować tę deskorolkę jako ciekawostkę.

Lexus-Slide-Hoverboard-deskorolka3

Ma ona jednak szansę na dalszy rozwój , tym bardziej, że efekt prac zespołów inżynierów z Monachium i Londynu to wersja demonstracyjna, oddana do dalszych testów, w tym do prowadzonych przez profesjonalnych deskorolkarzy. Obecnie trudno wywnioskować, czy Slide to tylko pokaz możliwości Lexusa czy faktyczne poszukiwanie nowych form przemieszczania się z punktu A i B. Niestety, jak się wydaje, do tego drugiego jeszcze długa droga. Póki co warto mieć oko na Lexusa, bo jak widać, ciekawe rozwiązania mogą pojawić się z każdego, dowolnego kierunku. Jestem również przekonany, że za Lexusem pójdą w jego ślady inni i czeka nas w najbliższej przyszłości wysyp temu podobnych projektów.Szkoda tylko, że realizacja wizji przyszłości znanej z ekranów telewizyjnych tak bardzo odbiega od pierwowzoru.