Wizja przyszłości znana z filmów sci-fi przedstawiająca naszą rzeczywistość przepełnioną robotami, wydaje się bardzo odległa. Jednakże coraz częściej pojawiają się projekty przybliżające ziszczenie się pomysłów filmowców, pisarzy i futurologów. Jaskółką zwiastującą zmiany może być robot Knightscope K5, który ma co najmniej wyręczać służby mundurowe. Przyjrzyjmy mu się trochę bliżej.

Ten mierzący 150 cm, ważący 136 kg robot znacznie bardziej przypomina wielkie jajko, niż humanoidalnego robota znanego z książkowych lub filmowych wizji. Został wyposażony w cztery kamery, mikrofony oraz szereg sensorów mających monitorować to, co dzieje się w otoczeniu robota. Jak do tej pory powstało tylko siedem urządzeń K5. Niewiele, jednak są firmy, które chcą ten wynalazek wykorzystać w swojej działalności. Obecnie wiadomo już o jednej firmie z branży nowych technologii z Doliny Krzemowej, niestety nic więcej na jej temat nie ujawniono.

Wbrew pozorom o robocie wiemy całkiem sporo. Jego głównym zadaniem ma być monitorowanie i patrolowanie chronionego przez niego obszaru. W tym celu przydadzą się zarówno kamery wideo, jak i mikrofony mające wykrywać intruza na patrolowanej posesji. Robot jest w stanie skanować i rozpoznawać między innymi napisy znajdujące się w zasięgu jego kamer. Dodatkowo jego pracę mają wspomóc kamery termowizyjne, przed którymi bardzo trudno się ukryć. Zastosowanie szerokiej gamy czujników, by nie powiedzieć naszpikowanie go elektroniką, ma pozwolić na śledzenie poruszających się obiektów – zarówno ich kierunek, jak i prędkość.

Knightscope

Łączność ze światem zewnętrznym zapewnia sieć Wi-Fi. W ten sposób robot może powiadomić o zagrożeniu i powiadomić tekstowo odpowiednie służby. Przykładów wykorzystania Knightscope można mnożyć bez liku, nadmienić warto, że robot K5 może wykrywać ulatniający się dym, bądź też analizować skład powietrza pod kątem obecnych w nim szkodliwych chemikaliów. Gdy wykryje zagrożenie dla ludzi, prześle odpowiednie zgłoszenie do służb ratowniczych. Natomiast sam K5 uda się na miejsce zdarzeń i sporządzi dokumentację. Możliwe też będzie wezwanie robota na miejsce zdarzeń przy pomocy aplikacji mobilnej na smartfony.

Knightscope

Wydaje się, że robot Knightscope K5 doskonale może sprawdzić się przy pilnowaniu firm. Wystarczy wprowadzić do jego pamięci współrzędne terenu firmy i wyczekiwać zgłoszeń robota. Wbrew swoim dużym gabarytom i wadze, na jednym ładowaniu, które ma trwać do 20 minut, urządzenie może pełnić służbę trwającą nawet do 24 godzin.

Knightscope K5 to bez wątpienia ciekawy projekt, jednak niepozbawiony wad. Jest on bowiem jedynie swego rodzaju patrolującym strażnikiem mającym analizować zdarzenia w otoczeniu i je rejestrować przy pomocy czujników i kamer. Ten poruszający się na niewielkich kółkach robot ważący ponad 130 kg nie sprawdzi się na nierównym terenie, a jego jedyną formą obrony czy też bronią jest możliwość wydobycia donośnego sygnału.

W najbliższej przyszłości nie należy się spodziewać, że Knightscope zastąpi ochroniarzy, straż miejską czy policję. Robot może jedynie wspierać te służby w codziennych, rutynowych czynnościach. Doskonale sprawdzi się np. na lotniskach czy też centrach handlowych, w których nie będzie miał problemów z poruszaniem. Ostatnim pytaniem jest to, kogo będzie na niego stać? Producent nie podał do tej pory wysokości miesięcznej opłaty wynajmu takiego robota. Wydaje mi się, że nie będzie ona niska.