W specjalistycznych naprawach bardzo ciężko obyć się bez niektórych narzędzi, a lutownica jest właśnie jednym z nich. Do naszego centrum serwisowego trafił zestaw sprzętu firmy JBC, który testowaliśmy przez okres dwóch tygodni. Rozpoczynamy zatem cykl kilku tekstów dotyczących tych produktów. Zaczniemy standardowym produktem na wyposażeniu serwisu – stacją lutowniczą JBC CD-2BD Weidinger Edition.

Stacja lutownicza widoczna na poniższych zdjęciach prezentuje się dość standardowo. Charakterystyczną cechą jest niewielki wyświetlacz ciekłokrystaliczny oraz zintegrowana podstawa do odkładania kolby z możliwością regulacji kąta nachylenia. Na pierwszy rzut oka może martwić niewielkie miejsce na gąbkę.
stacją lutowniczą JBC CD-2BD Weidinger Edition

Cyfrowa stacja lutownicza JBC CD-2BD Weidinger Edition, specyfikacja:

  • cyfrowa jednostka sterująca „CD”,
  • zintegrowana podstawka i funkcja oczekiwania („stand-by”),
  • kolba lutowniczna T245,
  • groty C245-906 + C245-907,
  • wbudowane gniazdo USB,
  • zakres temperatur 90-450°C,
  • zasilanie stacji 230 V, pobór mocy 140 W,
  • zasilanie kolby 24 V, moc kolby 75 W,
  • zabezpieczona przed wyładowaniami elektrostatycznymi (ESD safe).

Wrażenia z użytkowania

Stacja kolbowa JBC zrobiła na mnie ogromne wrażenie, pracuje się na niej bardzo dobrze. Porównam ją bezpośrednio z produktami firmy PACE (standardowo na wyposażeniu stanowisk). Podczas korzystania przez pierwsze kilka godzin z produktów JBC miałem podobne odczucia i myślałem, że zbyt wiele nie można w materii lutowania polepszyć. Myliłem się.

Wymiana grotów – tutaj praktycznie nie ma większej różnicy pomiędzy produktami dwóch firm – dwa ruchy i gotowe. Sama ich konstrukcja nie budzi zastrzeżeń, dobrze się nimi lutuje – także remis pomiędzy PACE a JBC. Odniosłem jednak wrażenie, że sama grzałka w grotach JBC znajduje się bliżej końcówki roboczej, co bardzo pozytywnie wpływa na transfer ciepła do elementów lutowanych.

stacją lutowniczą JBC CD-2BD Weidinger Edition

Szybkość nagrzewania grotów do zadanej temperatury, w obydwu wypadkach, wynosi kilka-kilkanaście sekund, jednak sposób sterowania grotem jest odmienny. Wydaje mi się, że w produktach firmy PACE sterowanie jest dwustanowe z histerezą  o stosunkowo dużym czasie przełączania. W JBC zastosowano raczej sterowanie PWM. To drugie sprawdza się moim zdaniem lepiej. Nawet z użyciem mniejszego grotu nie miałem problemów z grzaniem pól masowych. W przypadku produktów PACE takie sytuacje pojawiały się dość często i konieczne było używanie takich o dużej pojemności cieplnej. Tutaj JBC bije na głowę produkty konkurencji.

Kolejną, bardzo praktyczną funkcją jest moment wykrywania przez stację odstawienia kolby do podstawy i przechodzenie w tryb stand-by. Temperaturę w tym trybie i moment przejścia (czas od odłożenia rączki) można ustawić według własnych preferencji. Częściowe wychładzanie grotu na pewno powoduje, że ich żywotność się wydłuża. Takiej funkcji stacje PACE nie posiadają. A szkoda.

Bardzo dobrą rzeczą zastosowaną w kolbie JBC jest sama konstrukcja rączki – o ile długość jest trochę większa od rączki PACE, nie przeszkadza to w żaden sposób. Moim zdaniem jednak ta pierwsza jest wygodniejsza w użytkowaniu oraz posiada metalowy pierścień w miejscu, które styka się z podstawką. Stacja PACE takiego elementu nie posiada i po dłuższym użytkowaniu, tworzywo z którego jest wykonana rączka, zwłaszcza przy częstym użytkowaniu, wyciera się. Po jakimś czasie kolba zaczyna wpadać w podstawkę. Zastosowanie metalowego pierścienia w stacji JBC skutecznie ten problem eliminuje. Jedynym minusem jest sama konstrukcja podstawki. Dużo lepiej byłoby, gdyby była ona osobnym elementem (tak jak w przypadku PACE). Nie jest to może dużym mankamentem, ale jednak. Dodatkowo pole na gąbkę moim zdaniem jest trochę za małe.

Podsumowując, na plus można zaliczyć przede wszystkim:
  • groty,
  • sterowanie grotami,
  • tryb stand by,
  • wykrywanie odłożenia rączki do podstawki,
  • szybka wymiana grotów,
  • brak problemów z dogrzewaniem padów,
  • wyświetlacz LCD i możliwość prostej zmiany ustawień stacji.

Na minus zaliczam:

  • zastosowane rozwiązanie mechaniczne podstawki i akcesoriów podstawki.
Do testów otrzymaliśmy także tzw. czyścik do grotów JBC CLMB-A. Jest to narzędzie przydatne, ale nie jest raczej niezbędne w przypadku małego czy średniego serwisu. Przy pracach produkcyjnych na pewno byłby sporym ułatwieniem i zaoszczędziłby bardzo dużo czasu. Do pracy w serwisie jego przydatność określiłbym raczej na małą/średnią. Konstrukcja mechaniczna prezentuje się bez najmniejszych zarzutów. Wykrywanie i automatyczne uruchamianie szczotek także nie budzi moich zastrzeżeń.
 JBC CLMB-A
Czyścik z pewnością usprawni prace w dużych halach produkcyjnych, gdzie pozwoli to na znaczną oszczędność czasu. Dobrze prezentuje się także automatyczne uruchamianie urządzenia w momencie osadzenia grotu.
JBC CLMB-A