Niekończąca się liczba remontów oraz oddalające się coraz terminy ich zakończenia powodują to, że komunikacja miejska w poszczególnych miastach nie jest najlepszym sposobem dotarcia do pracy czy na uczelnię. Coraz częściej sam sięgam po rower, by poruszać się z punktu A do B. Nie jestem w tym odosobniony, co można zauważyć na ulicach miasta. Z myślą o wszystkich tych osobach Garmin stworzył urządzenie określane jako radar rowerowy.

Lampki, liczniki, koszyki na bidony, nawigacje GPS, pompki – wszystkie te gadżety bez problemu znajdziemy na wyposażeniu większości rowerzystów. Lusterka rowerowe bywają za to prawdziwą rzadkością. To zawsze mnie dziwi, bo poruszając się po ulicach miasta lub poza ich terenem jest to bardzo pomocne akcesorium. Wiele razy sam złapałem się na tym, że chciałem odruchowo spojrzeć w lusterko jadąc na rowerze – ot takie samochodowe przyzwyczajenie.

Varia_HR_7000.1

Teraz z pomocą może przyjść wszystkim nowe cacko od Garmina – Varia. Na komplet składają się dwa urządzenia, a mianowicie radar oraz wyświetlacz do zamontowania przy kierownicy. Zadaniem radaru jest monitorowanie obszaru znajdującego się za plecami rowerzysty. Zebrane przy jego pomocy informacje są przekazywane bezprzewodowo do wyświetlacza znajdującego się przed oczami rowerzysty.

Garmin Varia może swobodnie zastąpić tradycyjne lusterko, gdyż na wyświetlaczu zobaczymy ikonograficzne przedstawienie liczby samochodów poruszających się za nami oraz odległość, w jakiej znajdują się w danej chwili. Varia powiadomi nas również, czy w promieniu 140 metrów nie znajduje się żaden samochód. Robi to przy tym w taki sposób, że rzeczywiście wystarczy jeden tylko rzut oka na urządzenie, by wiedzieć, co dzieje się za naszymi plecami. Dzięki temu możemy odpowiednio przygotować się zarówno do manewru skrętu w lewo, ominięcia przeszkody na drodze oraz przygotować się do wymijania nas przez samochody. Zwłaszcza ta ostatnia sytuacja jest niebezpieczna i niestety z powodu braku rozwagi wielu kierowców powoduje bardzo groźne sytuacje na drodze. Warto nadmienić, że producent zadbał, by rolę wyświetlacza, po sparowaniu, mogły pełnić również inne urządzenia z serii Edge. Wymagana jest wtedy jedynie aktualizacja oprogramowania.

Oczywiście radar montowany pod siodełkiem może również pełnić rolę zwykłej tylnej lampki, a także dodatkowo reagować na wydarzenia na drodze. Mianowicie, gdy zbliża się do nas inny pojazd, radar może zacząć migać w sposób znacznie bardziej intensywny zwracając uwagę kierowcy na jadącego miłośnika jednośladów. Urządzenie to może zaoszczędzić nam sporo nerwów oraz zdrowia. Warto zatem się nim zainteresować.

Niestety jego cena nie jest przyjazna rowerzystom, gdyż za cały komplet trzeba zapłacić aż 240 funtów brytyjskich, a za sam radar około 160. Garmin Varia doskonale pokazuje, jak technologie obecne już w niektórych samochodach można przenieść na użytek innych uczestników ruchu drogowego. Warto z tego korzystać dla własnego bezpieczeństwa, bo rowerzystów nie chroni żadna karoseria.