Dzisiaj obchodzimy Dzień Ojca. Zapewne jak co roku pojawia się pytanie – „Co kupić swojemu tacie?”. Jednym z standardowych pomysłów na prezent dla mężczyzny jest oczywiście krawat. Dlatego warto zainteresować się Tie-Fi – krawatem naszpikowanym elektroniką. Dodatkowo dotyka on bardzo ważnych kwestii, jakimi są relacje międzyludzkie oraz dostęp do sieci.

Tie-Fi to naprawdę projekt krawata innego niż wszystkie. W rzeczywistości bowiem jest on routerem, za pomocą którego można uzyskać dostęp do internetu. Brzmi to dosyć niecodziennie, ale rzeczywiście powstał projekt mający skonstruować takie urządzenie. Owocem tych prac jest Tie-Fi. W rzeczywistości, dzięki tej prostej instrukcji, każdy może go stworzyć wykorzystując Raspberry Pi 2 b+ oraz parę mniejszych dodatków, które bez problemu kupimy w polskich sklepach.

tiefi-krawat z wifi

Wszystkie komponenty należy jeszcze złożyć w jedno urządzenie oraz uruchomić je przy pomocy systemu Raspbian. Od w pełni funkcjonalnego routera Wi-Fi dzieli nas już 9 kroków, z którymi raczej nie powinniśmy mieć problemu. Teraz wystarczy tylko tak zmodyfikowanego Raspberry Pi umieścić w krawacie, jaki zamierzamy sprezentować tacie i gotowe! Niekonwencjonalny prezent idealny na dzisiejszą okazję.

Zapewne wiele osób zaraz popuka się po głowie i stwierdzi, na co komu takie urządzenie? Nie jest najporęczniejsze, najmniejsze na świecie, a i sam pomysł raczej należy zaliczyć do osobliwych niż do rozwiązań, z których musimy obecnie korzystać. Tie-Fi skrywa jednak jedną, bardzo ważną funkcję.

Jak się okazuje Tie-Fi jest częścią większego projektu mającego ukazać relacje międzyludzkie w obecnych czasach. Młode osoby większość swojego czasu spędzają przed ekranami, nawet nie telewizora, co komputerów, smartfonów lub tabletów. Duża część z nas wchodząc do nowego miejsca nerwowo sprawdza, czy jest dostępne darmowe Wi-Fi. Nasza aktywność w życiu codziennym coraz bardziej kręci się, niestety, wokół wirtualnego świata oglądanego na ekranach urządzeń mobilnych. Mój znajomy, ojciec dwójki dzieci, ma w zwyczaju mówić, że obecnie najgorszą karą, jaką można zadać dziecku, nie jest już „szlaban” na wychodzenie na dwór, a wyłączenie lub zablokowanie mu dostępu do Wi-Fi. Dla wielu osób zabrzmi to przerażająco, ale tak jest.

tiefi

Zamiast spędzać czas razem, to najpierw zaczęliśmy patrzeć w ekran telewizora, każdy w osobnym, własnym pokoju. Później przyszła era komputerów, obecnie, w czasach, gdy królują smartfony i tablety, wiele osób nie widzi potrzeby przebywania z innymi domownikami i wchodzenia z nimi w interakcje. Twórcy Tie-Fi, w oparciu o rozmowy z ojcami, zwrócili właśnie uwagę na te przerażające zmiany i postanowili stworzyć niecodzienny router, zaszyty w krawacie, który ma jedną bardzo ważną cechę. Jest nią ograniczony zasięg sygnału – wynosi on około 3 metrów!

Ma to zmusić domowników do, chociażby, przebywania we własnym towarzystwie, co znacznie może ułatwić wchodzenie w dalsze interakcje, jak np. rozmowy, o czym bardzo często już zapominamy we współczesnym świecie. Tie-Fi to osobliwy projekt realizowany przy okazji kampanii społecznej w Kanadzie, reklamujący się hasłem „bądź w kontakcie z tatą”. W tym przypadku ma to wiele wymiarów i rzeczywiście można to sformułowanie potraktować dosłownie. Niemniej jednak Tie-Fi jest doskonałym przedstawicielem wciąż rosnącej kategorii urządzeń ubieralnych. Już nie tylko opaski i zegarki monitorujące naszą aktywność będą stanowiły jej trzon. Coraz więcej projektów będzie próbowało nadać nowe znaczenie przedmiotom znanym nam od dawna.